Liga Letnia 2016 w Orlando

  • -

Liga Letnia 2016 w Orlando

Detroit Pistons kolejny rok z rzędu wzięli udział w Lidze Letniej w Orlando (2016 Southwest Airlines Orlando Pro Summer League), która odbywała się w hali treningowej Amway Center w dniach 2-8 lipca. Ostatni dzień przeznaczony został na mecz finałowy, w którym miały zmierzyć się zespoły z największą liczbą zwycięstw. W turnieju wzięło udział 10 zespołów, w tym dwa Orlando Magic podzielone na Białych i Niebieskich.

W składzie „Tłoków” znaleźli się Stanley Johnson, Darrun Hilliard oraz Lorenzo Brown, a także debiutanci Henry Ellenson i Michael Gbinije. Zespół poprowadził asystent Stana Van Gundy’ego Bob Beyer. Mecze były zamknięte dla widzów, ale otwarte dla mediów i skautów. Transmisje na żywo można było zobaczyć w NBA TV.

Johnson zakończył rozgrywki ze średnimi: 16.0 punktu, 7.4 zbiórki, 2.2 asysty i 2.0 przechwytu w 31.2 minuty. Brown w 30 minut na parkiecie notował 14.2 punktu, 3.4 asysty, 2.0 zbiórki i 3.6 przechywtu, a Ellenson 12.4 punktu i 7.4 zbiórki w 29 minut. Nigeryjczyk Gbinije zagrał zaledwie w jednym meczu (10 punktów, 7 zbiórek, 5 asyst i 2 przechwyty).

Przyzwoicie spisali się mający polskie korzenie środkowi Jordan Bachynski (3 mecze: 10.0 punktu i 6.0 zbiórki w 18.3 minuty) oraz Kaleb Tarczewski (3 mecze: 8.0 punktu i 3.7 zbiórki w 21.7 minuty).

Pistons wygrali wszystkie cztery mecze, porażkę ponosząc dopiero po dogrywce w finale.

Skład „Tłoków” na rozgrywki Ligi Letniej 2016 w Orlando

2. lipca: Detroit Pistons – New York Knicks 81:49

4. lipca: Detroit Pistons – Orlando Magic Blue 73:68

5. lipca: Detroit Pistons – Indiana Pacers 80:76

7. lipca: Detroit Pistons – Miami Heat 71:58

8. lipca: Mecz Finałowy Detroit Pistons z Orlando Magic White 84:87


  • -

Sylwetka Zawodnika: Stanley Johnson

Przybliżenie sylwetki debiutanta Stanley’a Johnsona.


  • -

Players Lounge: Stanley Johnson

Debiutant Stanley Johnson o grze w Detroit a także wzlotach i upadkach podczas swojego pierwszego sezonu w NBA.


  • -

Meeks wraca do treningów, Johnson opuści 2 mecze

Stanley Johnson wciąż nie czuje się dobrze i z powodu kontuzji ramienia będzie zmuszony odpocząć w pierwszym weekendzie marca. Debiutant opuści sobotni wyjazdowy mecz z New York Knicks oraz z Portland Trail Blazers w The Palace of Auburn Hills.

Johnson nie trenował w ostatnich dniach, więc nie będzie gotowy do gry w ten weekend. Nie poczynił odpowiednich postępów by wrócić do gry, wciąż nie czuje się komfortowo. – powiedział trener Stan Van Gundy.

Trenował za to Jodie Meeks, po raz pierwszy od kilku tygodni. Rzucający obrońca, który w listopadzie złamał palec w prawej stopie dostał zielone światło od sztabu medycznego Detroit Pistons, lecz będzie mu ciężko wrócić do rotacji w najbliższym czasie.

– Pozwolono mu wrócić do treningów, dlatego też z nami ćwiczył. Ale nie zagrał pięciu na pięciu, w żadnych treningach, w których musiał rywalizować z innymi koszykarzami. Zresztą mamy wiele kontuzji, więc to także utrudni mu powrót. – dodał szkoleniowiec „Tłoków”.

photo: nba.com


  • -

Stanley Johnson opuści kilka tygodni?

Detroit Pistons poinformowali, że debiutant Stanley Johnson doznał urazu prawego ramienia, który wykluczy go z gry przynajmniej na tydzień. Ma od razu przejść rehabilitację i za tydzień zostaną mu zrobione nowe badania.

Według trenera Stana Van Gundy’ego jego powrót do gry spodziewany jest szybko, choć może okazać się, że będzie zmuszony opuścić kilka tygodni.

Kontuzja miała miejsce w drugiej połowie wygranego meczu z Cleveland Cavaliers (96:88).

Mam nadzieję, że jego absencja nie potrwa długo, ale trudno oceniać. Wiadomo, że ten uraz mógł się skończyć o wiele gorzej, więc to optymistyczna wiadomość. Musimy poczekać i zobaczyć jak to wygląda oraz czy ból szybko zniknie. – powiedział Van Gundy.

W obecnym sezonie Johnson zdobywał średnio 9.0 punktu, 4.2 zbiórki i 1.6 asysty w 23.9 minuty. Jego miejsce w rotacji mają przejąć „na spółkę” Reggie Bullock i inny debiutant Darrun Hilliard.


  • -

Van Gundy zadowolony z Johnsona

Stan Van Gundy bacznie przyglądał się Stanley’owi Johnsonowi, widząc w nim wielki potencjał. Wybrany z #8 w Drafcie 2015 roku niski skrzydłowy jest pewny siebie, nie boi się przeciwników, gra dobrze w obronie i często przejmuje rolę lidera w ataku. Jak na 19-latka jest dojrzały, ambitny i chce tylko wygrywać.

Sytuacja ze Stanley’em wygląda tak. On nie boi się niczego. Żadnej sytuacji w jakiej się znajduje. Nie będzie się denerwował. Ma wielką pewność siebie, nie boi się rywalizować przeciwko najlepszym koszykarzom. Jestem zadowolony z jego postępów w grze. Ma chęci i chce się uczyć. Można się złościć na zawodników, ale trzeba pamiętać, że on ma dopiero 19 lat i wciąż się rozwija. Trzeba go uczyć, pokazywać filmy, wymagać od niego i wtedy wszystko zaczyna działać. Jestem zadowolony z jego rozwoju. – powiedział Van Gundy.

Od początku sezonu Johnson zdobywa średnio 8.2 punktu, 3.9 zbiórki i 1.3 asysty.

 


  • -

Reggie Jackson i Stanley Johnson zmienią numery?

To jeszcze nieoficjalne, ale Detroit Pistons planują zastrzec koszulki z numerami 1 i 3, w których w poprzednich latach grali Chauncey Billups i Ben Wallace. W obecnym sezonie koszulki z tymi numerami noszą Reggie Jackson i debiutant Stanley Johnson, ale jeśli tylko zostaną poproszeni o zmianę to wybiorą nowe.

Nie wiedziałem, że Pistons będą chcieli wycofać ten numer. Jeśli bym o tym wiedział, to nie wybierałbym go. Porozmawiam z nim (Benem Wallacem – przyp. P.M.) i jeśli nie chce bym dalej nosił koszulkę #3, to uszanuję jego decyzję i zmienię go na inny. Prawdopodobnie pozwoli mi go dalej nosić, będę to robił po mojemu. Będę grał twardo w obronie, dawać z siebie wszystko w każdym meczu. Koszulki z moimi numerami zastrzeżono w szkole średniej i na studiach, więc nie chciałbym by ktoś inny je nosił. To moja opinia. – powiedział Johnson.

Prasa z Detroit dowiedziała się nieoficjalnie o tym, że Billups i Wallace dostąpią honorów w dwóch osobnych ceremoniach.

Domyślać się można, że w przyszłości podobnie będzie z numerami Tayshauna Prince’a (22), Richarda Hamiltona (32) i Rasheeda Wallace’a (30 lub 36).

To wiele dla mnie znaczyło i wiem, że podobnie jest z Chauncey’em. To czego tu dokonał, wszystkie wyjątkowe chwile jakich doświadczył, będziemy musieli porozmawiać o tym wszystkim. – dodał Jackson.

photo: nba.com


  • -

Detroit Pistons – The Longest Oop

„The Longest Oop” to niezapomniany alley-oop, który powstał przy pomocy ponad 20 osób w ciągu 20 dni. Prześledźcie jego podróż z udziałem zawodników zawodowych lig z Detroit, miejscowych bohaterów i sław muzyki.


  • -

Uncut: Stanley Johnson

Debiutant „Tłoków” Stanley Johnson opowiada o grze w NBA i o swoich motywacjach.


  • -

Stanley Johnson: Awans do PlayOffs i coś więcej

Zawodnicy Detroit Pistons wiedzą, że Stan Van Gundy to dobry trener. W swojej karierze tylko raz nie awansował ze swoją drużyną do PlayOffs, a miało to miejsce w poprzednim sezonie. Jego podopieczni są młodzi, pewni siebie i za cel stawiają sobie awans do rozgrywek posezonowych. Debiutant Stanley Johnson liczy jednak na coś więcej…

Nie chcemy tylko awansować z ósmego miejsca. Chcemy dać z siebie wszystko, by zdobywać mistrzostwo każdego roku. Według mnie każdy kto jest zainteresowany wygrywaniem chciałby tu być. Tak długo jak będziemy dobrze wykonywać swoją pracę fani będą przychodzić na mecze. […] Nie wierzę w to co inni mówią. Wierzę, że mogę wszystko. Mam dużo pewności siebie. Nie wycofuję się i nie szukam wymówek bo jesteśmy młodzi. – powiedział.

Oprócz 19-latka, który najprawdopodobniej będzie pierwszym niskim skrzydłowym w składzie, trzon zespołu w sezonie 2015-16 stanowić będą Reggie Jackson (25 lat), Andre Drummond (22) i Kentavious Caldwell-Pope (22).

Pod koniec sierpnia Johnson odrzucił ofertę Adidasa i związał się wieloletnią umową sponsorską z Nike.

photo: nba.com